........................Zamknij stronę.................................

szybki intuicyjny video kurs tarota

 

Ogólne wskazówki

wróżka,jednorozec

1.Od czego zacząć?

2.Tarot- struktura talii i 4 żywioły

3.Czy czytać karty odwrócone

4."Prawdziwe" znaczenia kart

5.Dobre i złe znaczenia kart

6.Układy kart i przepływ czasu

7.Jak zadawać pytania Tarotowi?

8.Jak zmienić przyszłość?

9.Jakie kupić karty?

10.Kiedy Tarot "kłamie"?

11.Czy można wróżyć sobie?

12.Czy Tarot pokazuje śmierć? Los, a Przeznaczenie.

13.Sprawy "techniczne": którą ręką ciągnąć karty

czyli czary, przesądy, magia.

1.Kurs Tarota - uwagi ogólne czyli od czego zacząć?

Ważne informacje dla początkującego, żeby się w tym wszystkim nie pogubić. Nie zaczynaj od nauki szczegółowego znaczenia każdej karty. Tego jest za dużo. Najpierw ogarnij z grubsza całość: jak przemawia do ciebie Tarot? Odczuj żywioły i ich znaczenie, wyobraź sobie ich zimno lub ciepło, twardość lub miękkość, przyjrzyj się, jakie wywołują w tobie wrażenia. W każdym żywiole znajdziesz kartę sukcesu, ale w zależności od żywiołu osiągniesz ten sukces w inny sposób i inaczej go odczujesz. Więc przyjrzyj się najpierw strukturze talii kart Tarota. Wróć do spisu

2.Tarot - ogólna struktura talii i główne znaczenia jej części.

Tarot to talia 78 kart, które się dzielą na 2 części. Pierwsza - to 22 Duże Arkana, one są silne znaczeniowo i ilustrują główne aspekty ludzkiej kondycji, takie jak początek i koniec, przemianę, odrodzenie itd. Kiedy się pojawiają w układzie to zawsze oznaczają silną energię, a jej skutki są bardziej długotrwałe, niż skutki pozostałych kart. Pozostałe to Małe Arkana, 56 kart, które się dzielą na 4 kolory, odpowiadające 4 żywiołom: 1. Puchary to woda (emocje, twórczość, inwencja, kobiecość). 2. Miecze są żywiołem powietrza (komunikacja, intelekt, walka) 3. Denary symbolizują ziemię (dobra materialne, żywotność, grunt czyli bezpieczeństwo) 4. Buławy oznaczają ogień (działanie, impuls, aktywność, seksualność). A każdy kolor składa się z 14 kart, od Asa do Króla. Asy to początek, mocny impuls, wszystkie 10-tki to karty bramy: oznaczają przejście do innego etapu, karty osobowe - Paź, Rycerz, Królowa i Król - często oznaczają ludzi, ale można je również interpretować jako żywioł, sposób działania.

Dobrze na początek rozwijać w sobie odczucia i znaczenia 4 żywiołów. Pomedytuj nad nimi: wyobraź sobie każdy żywioł osobno i dodaj własne skojarzenia: np. z czym ci się jeszcze kojarzy ogień? To ciepło, jedzenie, ochrona, ale i zagrożenie, pożar, piękno płomienia, przemiana, coś się może w ogniu spopielić, ale też ogień przemienia popiół w diament. I tak dalej.

UWAGA: możesz się spotkać z pewnymi nieścisłościami w nazwach żywiołów i numerach kart. Wymiennie stosuje się nazwy: Puchary lub Kielichy, Denary lub Monety, Buławy lub Pałki. W Dużych Arkanach Głupiec ma numer 0 lub 22, Moc (lub Siła) ma nr 8 , wtedy nr 11 przypada Sprawiedliwości, lub Sprawiedliwość staje na miejscu 8, a swoje 11 miejsce oddaje Mocy. W małych Arkanach czasem Rycerz nazywany jest Księciem , a Paź Giermkiem. Zdarzają się talie, w których cała ta hierarchia kart dworskich jest zaburzona i niejasna, wtedy musisz sama ustalić hierarchię ich ważności: która karta będzie Królem, Królową, Rycerzem, Paziem. No i jeszcze jedno: zdarzają się nietypowe talie Tarota, np. z piątym kolorem, czyli dodatkowe 14 kart. Takim jest Deva Tarot, ma piąty żywioł duchowy, ezoteryczny. Ale to dla "smakoszy". Wróć do spisu

3. Karty na nogach czy na głowie?

Niektóre wróżki ułatwiają sobie zadanie w ten sposób, że nadają dobre znaczenie kartom, które "stoją na nogach", a złe, gdy są odwrócone. Specjalnie je nawet mieszają. Ale wtedy nie pozwalają rozwinąć się intuicji i z czasem to je ogranicza, jak stalowy gorset. Tarota nie można brać na rozum, tylko na intuicję. Osobiście wolę ustawiać karty zawsze w pozycji naturalnej, widać wtedy dokładnie szczegóły obrazu i podświadomość bezwiednie zatrzymuje się na ważnym szczególe, podpowiadając jego ważność i znaczenie. Poza tym liczy się pierwsze odczucie, a konkretny obraz wywołuje silniejsze wrażenie, niż zbiór kolorowych esów floresów, jakim staje się karta odwrócona do góry nogami. Jednak nie chcę przesądzać sprawy, bo każda wróżka w inny sposób się łączy z kartami. Wróć do spisu

4. Tarot - znaczenie jego kart. Kto podaje prawdziwe?

Na ogół duch każdej karty Tarota, esencja jej treści, jest podobnie przedstawiana we wszystkich książkach. Dopiero rozwinięcie znaczeń w szczegółach bardzo się różni, autorzy proponują często własne interpretacje kart. W skrajnych przypadkach niektóre karty mogą być zupełnie odmiennie odczytywane w różnych książkach. Jak się w tym nie pogubić? Komu wierzyć? Z książek trzeba wziąć tylko te najważniejsze znaczenia i najlepiej pracować tylko z jedną książką, tą, która od pierwszego wejrzenia robi na tobie dobre wrażenie. Przy tym patrząc na kartę i czytając jej znaczenie, wcale nie musisz się z tym zgodzić: jakaś karta może w tobie budzić zupełnie inne skojarzenia niż te, które proponuje autor. Musisz zawierzyć swojemu odczuciu, intuicji.
Tak zaczyna się nadawanie kartom własnego znaczenia. W miarę praktyki zobaczysz, że z czasem niektórym kartom przypiszesz jeszcze inną wartość. Zdarza się również, że jakaś karta pewnego dnia w ogóle się wyłamie z tego, co jej się do tej pory przypisywało: nagle poczujesz, że ten "wstrętny" Diabeł w określonym układzie pełni jakąś zbawczą rolę i musisz pójść za tym odczuciem. Dwa dni później znowu pokaże on znane rogi - też dobrze. Wróć do spisu

5. Kiedy Tarot ujawnia dobre znaczenie karty, a kiedy złe.

Każda karta Tarota zawiera w sobie znaczenia i dobre i złe. Na rozum trudno to odczytać, lepiej używać intuicji. Czasem kolory kart sąsiednich podkreślają bardziej jedno lub drugie znaczenie. Najlepiej się skupić, wyciszyć i poczekać na pierwszą myśl, pierwsze odczucie. Na przykład Wieża, ciężka karta, dramat, ruina, nieszczęścia - to jedna barwa znaczeniowa, ale druga barwa - to otworzenie butelki i wypuszczenie z niej złego ducha Dżina. A więc zło i dobro się uwolniły, człowiek się oczyścił, przesilenie choroby: wrzód pękł. Albo Śmierć - taka kontrowersyjna karta, oznacza transformację: całkowite przeobrażenie jednego stanu w drugi. Prawdziwa śmierć, przeobrażenie człowieka ze stanu materialnego w energetyczny, duchowy, to tylko jedna z wielu możliwych transformacji. Te inne przeobrażenia bywają twórcze, uzdrawiające, ja lubię tę kartę. Jak wyczuć te znaczenia? Na intuicję: jeśli np. w kolejności układania kart najpierw jest Śmierć, a potem Słońce, czy Mag, to czuje się odrodzenie po przesileniu. Jeśli potem jest Wieża i10 mieczy (zło osiągnęło dno) to sygnał dramatu. Zawsze trzeba polować na to ulotne pierwsze odczucie, jakie zestaw kart w tobie budzi.Wróć do spisu

6. Ważna rzecz: układ kart i czas.

Żadna karta wiele ci nie powie, jeśli nie wiesz w jakim ona stanęła miejscu i czasie. Książki proponują po kilka, a nawet kilkaset układów. Tarot nie wymaga aż tylu. Trzeba opanować kilka układów, za to dobrze. Tak jak wystarczy znać jeden język, a dobrze, żeby wyrazić nim najbardziej nieuchwytne odcienie naszych myśli i uczuć. Najlepiej ze trzy, cztery ogólne układy i klika szczegółowych. Ogólny układ to taki, w którym możemy zobaczyć w zarysie całe życie człowieka w różnych dziedzinach. A szczegółowe układy mogą z bliska odkryć sprawy uczuć, związku, pracy, pieniędzy, zdrowia. Z czasem każda wróżka wymyśla sobie własne układy, w których Tarot odkrywa przed nią największe głębie. Zżywasz się z tymi układami, zaczynasz je czuć, one żyją, wyczuwasz w nich ruch, pewnego dnia przestaną być zbiorem osobnych znaczeń, a raczej opowiedzianą historią, która ma swój początek, rozwinięcie i zakończenie.

Układ kart to znaczenia, jakie nadajemy poszczególnym pozycjom kart. Np. umawiasz się ze sobą, że na jakieś pytanie wyciągniesz 3 karty, od lewej do prawej, lub odwrotnie i 1-sza oznacza przeszłość, druga teraźniejszość, trzecia przyszłość. Lub pierwsza oznacza pozytywy, druga negatywy, trzecia wynik. Lub pierwsza to dzieciństwo, druga dorosłość, trzecia starość. Lub pierwsza to myśli, druga uczucia, trzecia uczynki. Układ znaczeń i ilość kart może być dowolna, ważne że musisz to sobie nazwać i utrwalić.

Tu druga ważna rzecz: OKREŚL, JAK PŁYNIE CZAS. Od lewej do prawej, czy od prawej do lewej, czy od góry do dołu itd. bo ważne jest nie tylko to, co wychodzi, w jakim jest stanie na dziś, ale też skąd się wzięło (zrozumieć przeszłość) i w jaką stronę to zmierza (podejrzeć przyszłość). Wróć do spisu

7. Tarot to sztuka zadawania pytań. Magiczne "Jak?" i "Czy?"

Zawsze trzeba pamiętać o pytaniu, jakie zadaliśmy Tarotowi. Pytanie pozwala właściwie i precyzyjnie zinterpretować karty. Zresztą sztuka rozmawiania z Tarotem tak naprawdę to SZTUKA ZADAWANIA PYTAN. Jeśli zapytasz go: "Co?" to Tarot odpowie: "Pstro!" Jeśli zadasz mu pytanie od słowa: "CZY...?" wtedy Tarot odpowie dokładniej. Np. czy to będzie dla mnie korzystne, czy uda mi się coś, czy ta znajomość przerodzi się w związek. Tarot bardzo lubi również pytania zaczynające się od słów "JAK?" "W JAKI SPOSÓB?" Np. Jak się rozwinie mój związek? Jak się rozwinie sytuacja u mnie w pracy? Jakie są jego uczucia do mnie? Pytań nie zadajemy tylko przy układach ogólnych. A raczej domyślnym pytaniem jest wtedy zawsze: "Jak wygląda sytuacja w różnych dziedzinach pani życia". Układy ogólne mają dość precyzyjnie nazwane miejsca (zwane niekiedy domami, jak w horoskopie) i to pozwala wejrzeć głębiej w karty bez pytań szczegółowych. Jeżeli w domu związków pojawi się As Mieczy to on sugeruje rozpad związku, który się dokonał, albo właśnie nadciąga.

PYTANIA DODATKOWE. Zdarza się jednak, że jakaś karta stanęła w miejscu, do którego nie pasuje, nie możemy zrozumieć, co nam tutaj Tarot sugeruje. Wtedy stawiamy dodatkowe pytanie i wyciągamy dodatkowe 3 karty, rozwijające znaczenie tej jednej, niejasnej. Wtedy pytanie musi być szczegółowe, dostosowane do naszych wątpliwości. Np. Czy ta karta jest korzystna dla rozwoju wydarzeń? Co jest na tak (pierwsza karta) co jest na nie (druga karta) jaki będzie wynik (trzecia karta). Wróć do spisu

8. Jak zmieniać przyszłość?

W tym przypadku potrzebna nam wręcz ARCYSZTUKA STAWIANIA PYTAŃ. Los, który nam Tarot ukazuje w swoich kartach, to jedynie prognoza. Los pokazuje, co nam szykuje, jakie możliwości i przeszkody. Los zapowiada, że zgodnie z tym, jak się rzeczy mają, to on widzi taki rozwój sytuacji. Np. że wyrzucą nas z pracy, albo że związek się rozpadnie (lub pokazuje korzystne prognozy). Cały sens wróżenia polega na tym, żebyśmy mogli na czas przeniknąć zamiary Losu i jeżeli nam to nie odpowiada - pokrzyżować mu plany. Czyli - zmienić swoją przyszłość.

Jak to zrobić? Jak może w tym pomóc wróżka? Pokażę na przykładzie.
Powiedzmy: Tarot mówi, że Los szykuje nam niemiłą niespodziankę - nasz związek z ukochanym wkrótce się rozpadnie. To nam się nie podoba, trzeba więc powalczyć z Losem. Najpierw pytamy Tarota, czy ten związek jest dla nas korzystny? Jeśli Tarot powie, że tak, to już wiemy: warto walczyć. Ale jak? Jak się nie dać Losowi, jak mu przeszkodzić? Najpierw ustalamy przyczyny nadchodzącego konfliktu. Powiedzmy, że po rozłożeniu kart Tarot wskazuje, że nasz związek wkrótce się rozpadnie z powodu ... męża. To przykład prawdziwy, miałam klientkę, która formalnie tkwiła w ślubnym związku z mężczyzną, z którym nie nie mieszkała od kilku lat, natomiast od 3 lat żyła z innym, jednak nie chciała się rozwieść ze względu na rodzinę i na córkę. Tymczasem mężczyzna ten miał poważne zamiary, pokochał jej córkę i chciał założyć rodzinę. Postawa kobiety zaczęła go zniechęcać i jego zaangażowanie się zmniejszało, zaczął się nawet rozglądać za innymi kobietami. Nadchodziło nieuchronne rozstanie, związek przechodził kryzys. Los w kartach pokazał nieciekawą przyszłość.

Kobieta była zrozpaczona. Trzeba było szybko działać, żeby nie dopuścić do najgorszego. Należało zapytać Tarota, jak uratować ten związek? Ale owo "Jak?" było w tym przypadku za mało precyzyjne. Musiałyśmy wymyślić kilka wariantów zachowań i zapytać o nie Tarota. W tej sprawie nie było to trudne, ponieważ przyczyna konfliktu była oczywista. Pytanie brzmiało: "Jak się potoczą losy związku, jeżeli wniosę sprawę o rozwód?" Tarot odpowiedział, że jest szansa na wielką, korzystną zmianę. Dlaczego Los uznał, że to jest jedynie "SZANSA?" Znowu szukałyśmy odpowiedniego pytania, może chodzi o czas? Kolejne pytanie zawierało czas: "Jak się potoczą losy związku, jeżeli JAK NAJSZYBCIEJ wniosę sprawę o rozwód?" Tym razem Tarot odpowiedział jednoznacznie: przesilenie na korzyść, na horyzoncie ślub.

Ten przypadek był prosty, łatwo było zadać odpowiednie pytanie. Zresztą kilka miesięcy później ta klientka pojawiła się ponownie, tym razem pytała o pracę i o zdrowie mamy. Nie pytała o ukochanego, bo wszystko się posklejało.
Ale bywają bardziej skomplikowane przypadki, gdzie wymyślenie właściwego pytania jest trudniejsze.Pokażę na przykładzie. Mąż kobiety był bezrobotny, zawaliło się małżeństwo, on wpadł w depresję. Los szykował czarne chmury. Tarot we wszystkich możliwych układach pokazywał, że Los przekreślił zarówno ten związek, jak i tego człowieka. Mąż miał myśli samobójcze, przestało go interesować życie, nie tylko rodzina. Rozpacz dla klientki, ciężka próba dla wróżki. Zawzięłam się: przecież Los to tylko Los, a nie Przeznaczenie. Musimy mu przeszkodzić za wszelką cenę! Zapytałam o to, kim jest mąż z zawodu, w czym jest dobry, jakie ma marzenia. I wtedy odkryłyśmy, że on zawsze chciał robić portrety. Fotografował ludzi i był szczęśliwy, kiedy oni się sobie podobali na tych zdjęciach. To mi nasunęło pytanie: "Czy mógłby realizować swoją pasję i żyć z niej, gdyby założył swoją stronę w Internecie i poprzez Internet sprzedawał swoje usługi?" Tarot aż podskoczył z radości, Los też. Karty ułożyły się niezwykle korzystnie. Zapytałyśmy więc dalej, "Jak by to wpłynęło na ich małżeństwo?" Reakcja Tarota i Losu była równie entuzjastyczna.

Dalej seans Tarota przerodził się w porady życiowe. Wróżka musiała wykorzystać swoją wiedzę i doświadczenia życiowe żeby poradzić, jak praktycznie rozwiązać ten problem. To jedna z moich większych satysfakcji życiowych: moje wróżby i moje porady zrobiły rewolucję w życiu tej rodziny! Mąż stanął na nogi, nagle otworzyły mu się oczy i zobaczył swoją szansę życiową. Mężczyzna prosperuje dziś świetnie, zarabia, robi to co lubi, ze swojej depresji się śmieje, małżeństwo uratowane, a ja dostałam prezent od serca: babcia z tej rodziny podarowała mi ozdobną poduszkę, na której wyhaftowała jedwabnymi nićmi: "Dziękuję, Agafio"
Udało mi się, dzięki współpracy z klientką, zmienić zamiary Losu, na korzyść klientki. ZMIENIŁYŚMY PRZYŁOŚĆ NA LEPSZĄ! Wróć do spisu

9. Jakie kupić karty

Tarot to na ogół barwne talie kart, pełne szczegółów, symboli, postaci w bogatych strojach i scenek rodzajowych. Kiedy się w nie wpatrujesz, obrazki poruszają w twojej podświadomości różne emocje. Miecze kojarzą się w pierwszej chwili z bólem, ostrym cięciem i zimnem stali. Ale mieczem możesz się obronić, przedrzeć przez chaszcze, upolować jedzenie. Karty zawsze są wieloznaczne. Jednak są różne talie Tarota, niektóre z nich przedstawiają drapieżne rysunki, miecze mają tam bardzo długie i ostre końce, a ludzie - dłonie o długich i cienkich palcach, przypominających szpony. Takie talie wywołują wyłącznie niepokój u klientów, a wróżka częściej widzi złą stronę wydarzeń, niż dobrą. Należy unikać takich talii.

Ja używam głównie talii Tarot Rider, która jest bardzo przyjazna człowiekowi. Ma ciepłe kolory, a nie gorące. Zamiast płonących purpur - ciepłe żółcie małych kurcząt, zamiast zjadliwych fioletów - lekko schłodzone błękity. Ludzie mają tu dobre zwykłe twarze, podobne do naszych. Te karty pomagają, a nie straszą.
Różnorodność talii kart Tarota jest ogromna. Różnią się symboliką, kolorami, a przede wszystkim emocjami, które zawierają. Niektóre wyglądają groźnie: miecze są zakończone tak ostro, że od samego patrzenia kłują w oczy, niektóre postacie mają długie pazury, prawie jak szpony, zestaw ostrych kolorów, np. czerwieni i czerni wprawia w niepokój. Inne talie są łagodne, postaci wyglądają jak dobry król i królowa z bajki o szczęściu, a miecze są zaokrąglone na końcach, żeby krzywdy nikomu nie zrobić.

Wróżka dobiera sobie talię do swojego temperamentu i charakteru, ale na pewno wybrana talia wpływa również na wróżkę. Agresywny Tarot pobudzi wróżkę do szukania groźnych sytuacji w życiu klienta, a łagodny Tarot raczej będzie podsuwał wróżce sposoby ich unikania. Oczywiście z obu typów talii można wyczytać wszystko, ale w innych proporcjach. To trochę jak z pesymistą i optymistą: jeden widzi już tylko pół butelki, a drugi mówi na to samo: mamy jeszcze pół butelki.
Talia Tarot Rider, której używam (wiele wróżek się nią posługuje), jest bardzo przyjazna człowiekowi. Ten Tarot pomaga, a nie straszy.

Ale ty musisz sama (lub sam) wybrać właściwe dla ciebie karty. Kieruj się pierwszym odczuciem: które karty wydają ci się przyjemne, miłe, dobre? Unikaj tych, które wywołują wrażenie odpychające. Jest wiele talii, najlepiej poprzeglądać je w Internecie. Pamiętaj o jednym: wszystkie talie dzielą się na dwie kategorie. Pierwsza kategoria to talie, gdzie 22 Duże Arkana są obrazami, a 56 kart Małych Arkanów to karty symboliczne, trudno tam często odróżnić Ósemkę Buław od Szóstki Buław (rysunek różni się tylko ilością pałek). Jeżeli jesteś wzrokowcem i masz wyobraźnię obrazową - takie karty nie są dla ciebie właściwe. Nie wywołają właściwych skojarzeń.
Drugi typ kart - to talie, gdzie każda karta z 78 sztuk jest odrębnym obrazem. Kiedy się ich nauczysz, wtedy jedno spojrzenie na układ kart wywoła w tobie wiele skojarzeń, obrazy podziałają na wyobraźnię. Takie talie kart, taki Tarot - pozwolą ci szybciej i głębiej wniknąć w przesłanie Tarota. Pobudzają jasnowidzenie i telepatię. Wyciszają rozum.
Ale jeśli jesteś typem mózgowca, intelektualisty - wtedy karty symboliczne mogą silniej do ciebie przemówić. Wybór oczywiście należy do ciebie, ale posłuchaj się swojej intuicji. Jeśli weźmiesz do ręki kilka talii i jedna z nich wyda ci się przyjemniejsza, cieplejsza itd. - nie zastanawiaj się, tylko ją kup. Wróć do spisu

10. Kiedy Tarot "kłamie"

Bywają dni, kiedy Tarot nie mówi prawdy. Bywają pytania, na które Tarot udziela błędnej lub niejasnej odpowiedzi. TO BARDZO WAŻNE: NAUCZ SIĘ ODRÓŻNIAĆ PRAWDZIWE ODPOWIEDZI TAROTA, OD MYLNYCH.

1. Pierwszą PRZYCZYNĄ "kłamstwa" są silne EMOCJE. Jeżeli twoja klientka (lub ty, jeżeli wróżysz sobie) - za bardzo coś przeżywa, za bardzo się obawia lub zbytnio czegoś pragnie, jest niezwykle przejęta, wtedy emocje przesłaniają fakty. W kartach Tarot pokazuje twoje obawy, twoje pragnienia, twoje uczucia, a nie fakty. Zdarza się wtedy, że klientka pyta o męża, z którym jej się nie układa najlepiej, ale w kartach Tarot ukazuje piękne uczucia, fascynację miłosną. Męża to zupełnie nie dotyczy, natomiast takie uczucia żywi do niej kochanek. Bo kobieta przeżywa silnie aktualny romans, tym jest zaabsorbowana, wokół tego krążą jej myśli i uczucia, a o męża tylko tak od niechcenia, mimochodem zapytała
.
CO ROBIĆ? Jak sprawdzić, czy karty będą jej mówiły prawdę dzisiaj?
Rób zawsze PRÓBĘ. Jeżeli wróżysz osobie nieznanej, najpierw rzuć ogólny układ kart na jej aktualne życie. Poproś, żeby o nic nie pytała na razie i nic o sobie nie mówiła. Powiedz, co widzisz w kartach. Jeżeli osoba potwierdzi, że tak właśnie wygląda jej życie obecnie, to znaczy że Tarot chce dziś tej osobie mówić prawdę. Jeżeli się nie zgadza - to znaczy że Tarot nie potrafi dzisiaj jej niczego powiedzieć, trzeba się umówić na kiedy indziej.Jeżeli kładziesz karty znajomemu lub sobie samej - przeprowadź inną próbę. Zapytaj o coś, co znacie, np, Jaki jest stosunek moejgo szefa do mnie? Jeżeli Tarot odpowie prawidłowo, można z nim dalej rozmawiać.

Z czasem nauczysz się na sobie samej wyczuwać te stany, które przesłaniają prawdę w kartach. Nauczysz się również rozróżniać układy, w których karty zdają się zaprzeczać same sobie, a więc pokazują, że Tarot nie chce mówić.

2. Tarot bardzo często "kłamie", GDY PYTAMY GO O CZAS: Kiedy? Kiedy to się stanie? Kiedy spotkam kogoś właściwego? Czas stworzył człowiek, więc ani Tarot czy szklana kula, ani runy czy fusy od kawy - nie rozumieją pytania. Odpowiadają jedynie, czy to się stanie, ale nie wiedzą kiedy. Oczywiście dla człowieka ten czas jest ważny, więc pytamy kart, czy to się stanie w ciągu pół roku czy roku. Wróżka próbuje też numerologicznie odczytać znaczenie kart, żeby odpowiedzieć. Tarot stara się wtedy, jak może i odpowiada. Ale często się myli w sprawach czasu. Tarot widzi przeszłość, teraźniejszość i przyszłość razem, obok siebie, wymieszane. Pytamy go, czy kobieta będzie miała dziecko? On odpowiada, że widzi możliwość utraty ciąży. Kobieta pyta, czy może to dotyczyć przeszłości, bo w zeszłym roku straciła ciążę? Może. Tarot zobaczył fakt, zdarzenie, ale nie zobaczył czasu, bo go nie rozumie.

Tarot widzi przyszłość jedynie wtedy, kiedy ona się już zaczęła. Jeżeli jesteś od niedawna w ciąży, Tarot pokaże, że będziesz niedługo matką. Jeśli ty i mąż możecie mieć dzieci, chcecie je, ale najpierw pragniecie pozwiedzać trochę świat - Tarot pokaże, że będziecie je mieli. Nie powie kiedy, bo to zależy nie tylko od Losu, ale również od was.

Pamiętaj zawsze, kiedy wróżysz komuś lub sobie, że O NASZYM ŻYCIU DECYDUJĄ 3 RZECZY: LOS, MY SAMI ORAZ INNI LUDZIE. Żaden z tych elementów nie decyduje o całości, dopiero ich suma wpływa na kształt naszego życia. Tarot ukazuje jedynie prognozy Losu, możliwości, jakie nam podsunie. Możesz je wykorzystać, lub się im przeciwstawić. Tarot odkrywa również zamiary innych ludzi, możesz je uwzględnić przy wyborze decyzji życiowych lub nie.

3. Czasem Tarot udziela odpowiedzi na INNE PYTANIE, niż zadałeś. Zdarza się, że zapytasz o coś, a Tarot odpowie nie na ten temat. Bywa tak wtedy, gdy z punktu widzenia Tarota to pytanie było mało istotne, bo sedno tkwi w czym innym. Pokażę na przykładzie.: kobieta zapytała o brata, czy znajdzie sobie wreszcie dziewczynę. Przystojny, wykształcony, mądry, dobrze zarabiający, dusza towarzystwa, trzydziestka prawie na karku, a on nikogo nie ma. No więc, czy znajdzie dziewczynę? Na stole pokazały się karty zupełnie nie na temat. Ale były tak spójne i jednoznaczne, że nagle dało się odczytać odpowiedź, ale na zupełnie inne pytanie. Pytanie powinno brzmieć: Dlaczego mój brat nie ma dotąd dziewczyny? Bo Tarot ukazał człowieka, który mimo swojego czaru towarzyskiego, dowcipu i elokwencji jest. bardzo nieśmiały. Cała wesoła teatralność jego sposobu bycia jest tylko maską, skrywającą wielką niepewność siebie. Prócz tego Tarot wskazał, że cierpi on na "niecierpliwość serca": jeżeli kobieta nie zachwyci się nim od razu, od pierwszego wrażenia, to chłopak odbiera to jako osobistą wielką porażkę. Nigdy nie umówi się z nią po raz drugi.
Kobieta przyznała rację. A Tarot odpowiedział na pytanie dookoła: znajdzie sobie dziewczynę wtedy, gdy pokona te wewnętrzne kłopoty. Wróć do spisu

11. Czy można wróżyć samemu sobie?

Jak najbardziej można. Wręcz od tego trzeba zacząć, bo dlaczego szewc miałby chodzić bez butów? Na sobie się najwięcej nauczysz, a przede wszystkim Tarot stanie się twoim przyjacielem i najpierw będzie pomagał tobie. Nauczysz się go wyczuwać, zobaczysz, w jaki sposób Tarot ukazuje sprawy, które znasz. Musisz jednak pamiętać o kilku rzeczach.
1. Nie rób tego w biegu, na szybko, bez wyciszenia się. Tarot to nie zabawa, traktuj go poważnie, jeżeli chcesz, żeby on ci poważnie odpowiadał.
2. Nie pytaj po kilka razy o to samo, szybko się przekonasz, że Tarot tego nie lubi, będzie ci coraz mętniej odpowiadał, wręcz zrobi ci mętlik w głowie. Jeżeli mimo wszystko masz potrzebę powtórnego pytania w tej samej kwestii, zmień choć trochę to pytanie. Powiedzmy że najpierw chciałaś się dowiedzieć: "Jakie są uczucia Andrzeja do mnie?" Jeśli kusi cię, by ponownie rozłożyć karty, zapytaj: "Czego mogę oczekiwać po Andrzeju?" lub "Jaki jest jego stosunek do mnie?"
3. Pamiętaj o zwodniczej sile pragnienia: każda wróżka stara się wyczytać z kart to znaczenie, które jest najkorzystniejsze dla niej. Tu jest największy kłopot: mamy skłonność do naginania kart dla swoich potrzeb. Tej sztuki musisz się nauczyć sama. Zmniejsz swój lęk przed niekorzystną przepowiednią myśląc tak: zawsze mogę zadać drugie pytanie, żeby się dowiedzieć, jak to zmienić. A jak zadawać pytania, które zmieniają przyszłość - przeczytaj w rozdziale "Jak zmienić przyszłość."
4. Nie stawiaj kart, kiedy jesteś w stanie wzburzonych emocji. Po fascynującej pierwszej randce - odczekaj przynajmniej kilka godzin. Jeśli od razu rozłożysz karty, Tarot pokaże ci jedynie twoje własne radosne przeżycia, a nie ocenę sytuacji. Nie pytaj o zdrowie bliskiej osoby, która ciężko zachorowała, bo Tarot ukaże ci w kartach twój lęk. Jeżeli czegoś bardzo chcesz lub bardzo nie chcesz - to zaburza odczyt Tarota. Musisz być wyciszona i spokojna, kiedy siadasz do rozmowy z Tarotem. Nie stawiaj kart, kiedy się spieszysz, jesteś śpiąca, zmęczona lub źle się czujesz. Wróć do spisu

12. Czy Tarot pokazuje śmierć? Czym się różni Los od Przeznaczenia?

Zacznijmy od tego, jaka jest różnica między Losem, a Przeznaczeniem. LOS to jest coś, co MOŻEMY ZMIENIĆ, możemy wpłynąć na niego, PRZEZNACZENIA - NIE DA SIĘ UNIKNĄĆ. Jak je odróżnić?

Przeznaczenie to jest Los, który przekroczył już granice, zza których nie ma odwrotu. Przeznaczenie dotyczy najcięższych spraw: śmierci lub śmiertelnej choroby. Jeżeli pędzisz z prędkością 150 km na godzinę i 20 metrów przed samochodem wyskoczy ci człowiek - nic już nie zrobisz, droga hamowania jest dłuższa, niż 20 metrów. Zanim pokonasz ten odcinek, nim się zderzysz śmiertelnie z tym człowiekiem, czas jeszcze płynie, jeszcze wszyscy żyją. Ale nikt już nie odwróci biegu nadchodzących wydarzeń. Podobnie ze śmiertelną chorobą. To jest właśnie Przeznaczenie. Ale jeżeli zauważysz tego pieszego 300 metrów wcześniej, możesz jeszcze wpłynąć na przyszłość, masz wiele możliwości - to jest Los. Co więcej: kierowcy z intuicją - na kilometr, dwa przed tą sytuacją na szosie odczuwają niepokój, czują, że coś tu wisi w powietrzu. Na wszelki wypadek zdejmą nogę z gazu, albo wręcz zatrzymają się na chwilę na poboczu.

PRZEZNACZENIE NIE UKAZUJE SIĘ W KARTACH TAROTA.
JEŻELI NADCHODZI NIEODWRACALNA ŚMIERĆ - TAROT JEJ NIE POKAŻE.

TAROT W KARTACH UKAZUJE NAM TYLKO LOS : JEGO ZAMIARY, i OSTRZEŻENIA

Widocznie z punktu widzenia Sił Wyższych, jeżeli nie możemy już zapobiec nieszczęściu, lepiej o tym człowiekowi nie mówić. Po co? Żeby przeżył ciężki stres? Bo przecież wiedzieć, że nadchodzi coś strasznego i nie móc zaradzić - to tortury, od których dusza może umrzeć. Pokażę na przykładzie. Miałam takie zdarzenie: brat znajomego wylądował w szpitalu w ciężkim stanie, ale lekarze nie wiedzieli, o co chodzi. Nie chorował, nie leczył się. Kolega zadzwonił do mnie we wtorek i pytaliśmy Tarota, czy chory brat wyjdzie z tego kryzysu zdrowotnego. Co układ kart - to lepszy. Tarot hojną ręką podsuwał najlepsze karty, na zdrowie, szczęście, fart. Wręcz bajka. W piątek już było po chłopie. Gdy minął ból rozstania, zaczęliśmy się zastanawiać, dlaczego Tarot tak nas "oszukał". W końcu uznaliśmy mądrość Tarota: gdyby już we wtorek karty pokazały nieodwracalną sytuację, nieodwołalnie zbliżającą się śmierć - mój kolega by osiwiał. Wiedzieć że brat ma umrzeć i nie móc mu pomóc? Przez trzy dni i trzy noce szarpać się w bezsilności, patrzeć jak uchodzi życie i nic nie móc? Niektórzy tego nie przeżyją.

Jednak CZASAMI ŚMIERĆ SIĘ POKAZUJE W KARTACH TAROTA. Ale tylko wtedy, gdy jest to ŚMIERĆ ODWRACALNA, gdy można do niej nie dopuścić. To jest właśnie Los, który gwałtownie ostrzega: Uwaga! Widzę nadchodzącą śmierć! Zróbcie coś! Nie dopuście do tego! W jaki sposób Los mnie samą ostrzegł przed nadciągającą śmiercią i w jaki sposób jej uniknęłam, możecie przeczytać na innej mojej stronie Zajrzyj na stronę wróżki Agafii
Jeżeli zobaczysz w kartach śmierć, to znaczy, że możesz jej zapobiec. I zrób to!

Niektórzy tego nie robią, nie wiem, czemu.

Pokażę coś na przykładzie.Jeden z naszych słynnych jasnowidzów opisał, jak przyszła do niego na karty primadonna opery, która wybierała się na tournee do Ameryki. Zobaczył w kartach śmierć, zobaczył, że nie wróci żywa. Nie chciał jej martwić, więc powiedział: wróci pani z Ameryki obsypana kwiatami. I tak się stało: statek wiózł trumnę z jej ciałem, trumna była obsypana kwiatami. Jednak mnie to gnębiło przez tyle lat. A gdyby zapytał kart, co jej grozi w Ameryce? Co zrobić, żeby tego uniknąć? A gdyby jej powiedział, żeby tam nie jechała?
Ja bym tak zrobiła, bo zawsze się biorę za bary z Losem, jeżeli ukazuje coś niedobrego.

Niektóre wróżki mówią: - O, przepowiedziałam śmierć i się sprawdziło!
Ale co to za satysfakcja? Że dopuściły do nieszczęścia?


Prawdziwą satysfakcję można odczuwać wtedy, kiedy się właśnie zapobiegnie nieszczęściu! Takie mam zdanie. Tak rozumiem sens wróżby, sens spotkania z Tarotem: posłuchajmy prognozy Losu i zmieńmy bieg wydarzeń! Zmieńmy złą przyszłość! I namawiam was wszystkich do tego samego.

Powiem jeszcze o Przeznaczeniu w dobrym znaczeniu. Utarło się przekonanie, że niektórzy ludzie są sobie przeznaczeni. Że jeżeli Przeznaczenie wybrało dla nas ukochanego, to choćby nie wiem co spotkamy się. Można by wtedy zapytać: a dlaczego to Przeznaczenie jest takie kapryśne i jednym wybiera ukochanego innym nie? Znamy oczywiście niezwykłe przypadki, kiedy ludzie się poznali, może i pokochali, życie ich rozdzieliło, a po 50 latach spotykają się na drugiej półkuli i łączą się wreszcie w wymarzony związek. Chętnie mówią wtedy o Przeznaczeniu.
Ja trochę inaczej o tym myślę: moim zdaniem to był ich Los. Od początku Los prognozował, że powinni być razem. Gdyby któreś z nich przyszło we właściwym czasie do wróżki, być może Tarot pokazał by, co zrobić, żeby mogli się spotkać i połączyć wcześniej. Wróć do spisu

13. Sprawy "techniczne", czyli którą ręką się przekłada i wyciąga karty, czy się dziękuję za wróżbę itd. oraz czary, przesądy, magia.

Każdy człowiek ma własne przesądy. Jeżeli wierzysz, że czarny kot przynosi pecha, to przyniesie. Jeżeli lubisz kota i wierzysz, że przyniesie ci szczęście, przecinając drogę - przyniesie szczęście.

PRZESĄD to jest jakby mały program, wgrany do naszej podświadomości. Póki masz ten program, to on działa. Wykasuj go, lub w ogóle nie wgrywaj - nie działa. Przesąd ma złe ale i dobre strony, bo taki program to nic innego, jak własne czary mary. Jeśli zaczarujemy siebie na pecha, będziemy pechowcem. Ale możemy siebie zaczarować na szczęście, na miłość, na sukces. Innymi słowy PRZESĄD TO CZARNA LUB BIAŁA MAGIA, ODPRAWIANA NA SOBIE SAMYM. Zazwyczaj robimy to nieświadomie.

Każda wróżka ma również swoje przesądy, swoje własne czary mary i wszystkie one działają, ale tylko u niej. To chciałam ci powiedzieć: przy wróżeniu WSZYSTKO, CO TY SOBIE WYMYŚLISZ i ustalisz, w co chcesz wierzyć - JEST WŁAŚCIWE.

Ja na przykład chętnie usłyszę "dziękuję" za wróżbę, a wiele wróżek aż drży: "Za wróżbę się nie dziękuje!" - powtarzają . Więc panuje pełna dowolność i dobrze. Podam tu tylko przykłady różnych praktyk, ale najlepsza dla ciebie będzie własna.

Karty: TASOWANIE, PRZEKŁADANIE, ROZKŁADANIE. Niektórzy tasują karty krótko, inni bardzo długo. Czasem wróżki proszą o przekładanie talii (i jeszcze podglądają ostatnią kartę, której przypisują wróżebne znaczenie), czasem mówią, że koniecznie lewą ręką, inne nie przekładają talii.
Samo wyciąganie kart również się odbywa na 2 sposoby: albo wróżka wyciąga sama, albo prosi o to klienta. Również są 2 techniki rozkładania wyciągniętych kart: niektórzy je stawiają plecami do góry i dopiero później odkrywają powoli po jednej, inni układają je od razu "twarzami do nieba". Poza tym kolejność: można wyciągać od dołu, można od góry kupki. Wybierasz taką metodę, jaka jest dla ciebie najlepsza, jaką odczuwasz za najwygodniejszą, najprzyjemniejszą, najskuteczniejszą.


Jeżeli to ci coś ułatwi, opiszę ci MÓJ "WARSZTAT PRACY"
Mam osobny kącik do wróżenia, mały stół, na którym stawiam karty i nigdy przy nim niczego innego nie robię. Na półce trzymam karty w czerwonych woreczkach, kilka drobnych rekwizytów, kula szklana (czysto ozdobny bibelot, prawdziwą dużą kulę trzymam głęboko schowaną, bo one nie lubią światła), świeczka, pudełko z wahadełkami, małe lampki, małe obrazki, dużo czerwonego koloru. Przed każdym wróżeniem włączam muzykę relaksacyjną, przypominającą burczenie silników samolotu w czasie lotu - to bardzo zestraja we mnie duszę z ciałem i relaksuje. Ta muzyka cichutko sączy się w czasie całego seansu Tarota.
wróżby wróżki wróżby i wróżka


Dosyć długo tasuję karty i wtedy dużo gadam, o niczym, pytam o znak zodiaku, czy łatwo było dojechać do mnie itd. Gadanie pozwala mi wyciszyć lewą, logiczną półkulę mózgu. Gdy poczuję że dość, rozkładam talię na stole jak wachlarz i proszę o wciągnięcie iluś kart, dowolną ręką, byle układać jedną na drugiej dla utrzymania kolejności. Ponieważ w czasie tasowania mam już na myśli jakiś układ, który tu zastosuję, wiem z ilu kart się składa i jak się nazywa każdy jego dom, więc tasując rozmyślam np. tak: zobaczymy czy Marzena spotka się w tym tygodniu z Arkiem, postawię trzy karty, pierwsza będzie oznaczała: co za tym przemawia, druga - co jest przeciw, przeszkody, trzecia - wynik. I wtedy kolejność wyciąganych przez klientkę kart ma konkretne znaczenie.

Karty na ogół rozkładam odkryte, choć mam jeden układ ogólny, duży, gdzie najpierw rozmieszczam je po stole grzbietami do góry. Tak jakoś mi tu poręczniej. W tym momencie muszę się skupić i proszę żeby klient nic nie mówił.
Generalnie nie przeszkadzają mi telefony, nie proszę klientów o wyłączanie komórek. Ale bardzo rozprasza mnie trzecia osoba, słuchacz, dlatego nie zgadzam się na wróżenie dwóm osobom na raz. A zdarza się, że mąż chce przyjść z żoną, lub matka z córką.

Dni tygodnia nie mają dla mnie znaczenia. Nie zauważyłam, żeby piątek był w czymś lepszy od poniedziałku. Z tym, że i Tarot i ja do południa jesteśmy senni, więc wolimy wróżyć po południu.
Wróć do spisu .

Zamknij stronę